
Sąd wezwał Cię do sądu w celu złożenia zeznań? To nic strasznego.
Z tego artykułu dowiesz się czego możesz się spodziewać podczas takiej wizyty.
Czy muszę jechać do sądu?
Jeśli zostałeś wezwany przez sąd do złożenia zeznań, musisz to wykonać. Brak nieusprawiedliwionego stawiennictwa może wiązać się z nałożeniem kary grzywny. Kolejne niestawiennictwo to wyższa kara pieniężna, a czasem nawet przymusowe doprowadzenie.
Mam plany w tym czasie – co zrobić?
Jeśli wyznaczony termin posiedzenia koliduje z Twoimi obowiązkami – należy o tym niezwłocznie poinformować sąd wskazując powód braku możliwości stawienia się. Jeśli będziesz w tym czasie za granicą – możesz przedstawić potwierdzenie zakupu wycieczki, jeśli jesteś w czasie choroby – możesz przesłać zwolnienie lekarskie, jednak to powinno być wystawione przez lekarza – biegłego sądowych (z listy dostępnej na stronie WWW sądu).
Co mam zrobić w samym sądzie?
Na wezwaniu będzie wskazana data, godzina i miejsce, gdzie musisz się pojawić. Do budynku sądu warto przybyć parę minut przed czasem (nie na ostatnia chwilę) – czasem zdarza się, że sąd zmieni salę obradowania lub będzie kolejka do kontroli bezpieczeństwa i wygenerujesz sobie dodatkowy, niepotrzebny stres.
Kontrola bezpieczeństwa? Nie brzmi to zbyt dobrze…
Mówiąc o kontroli bezpieczeństwa tak, mam na myśli bardzo podobną procedurę, jaka obowiązuje np. na lotnisku. Twoje rzeczy osobiste (torebka, bagaż, dokumenty) są prześwietlane na specjalnej taśmie. Ty z kolei przechodzi przez specjalna bramkę – wykrywacz metali. Dlatego ważne, aby wcześniej wyciągnąć z kieszeni klucze, telefon itp. Do sądu też nie można wnosić przedmiotów ostrych lub niebezpiecznych.
Później warto skorzystać z szatni, a następnie oczekiwać pod salą rozpraw na swoją kolej. Jeśli wiesz, że jest wezwanych kilku świadków, warto zaopatrzyć się w wodę i dobrą książkę. W zależności od sprawy i ilości świadków – rozprawa może trochę potrwać.
Czy mogę odmówić składania zeznań?
Prawo odmowy zeznań (w ogóle) przysługuje małżonkowi, rodzicom, dziadkom, dzieciom, wnukom oraz rodzeństwu. Więc jeśli jesteś świadkiem w sprawie Twojej siostry – masz takie prawo.
Masz prawo jednak odmówić odpowiedzi na pytanie, jeśli mogłaby ona narazić Ciebie lub Twoich bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę lub spowodować powstanie szkody majątkowej. Możesz również nie odmówić, gdy udzielenie odpowiedzi mogłoby się wiązać z naruszeniem tajemnicy zawodowej.
Sąd jednak o wszystkim Cię poinformuje przed rozpoczęciem przesłuchania.
Czy mogę skłamać albo… nie powiedzieć wszystkiego?
Nie! Zeznanie składasz pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań. Grozi za to kara, nawet 8 lat pozbawienia wolności!
Sąd lub strony mogą poprosić o odebranie od Ciebie tzw. przyrzeczenia. Jest to formuła prawna, którą powtarza się za Sądem. Ma poważny, doniosły wydźwięk (jej treść: “świadomy znaczenia mych słów i odpowiedzialności przed prawem przyrzekam uroczyście, że będę mówił szczerą prawdę, niczego nie ukrywając z tego, co mi jest wiadome”) i ma działanie przede wszystkim psychologiczne.
Czy ktoś mi za to zapłaci?
Zapłaci to może nie jest dobre określenie, bowiem zeznanie w sądzie Twój obywatelski obowiązek. Jednak masz prawo żądać zwrotu wydatków związanych ze stawiennictwem, np. kosztów podróży, noclegu – jeśli rozprawa jest w innym mieście i są one konieczne do prawidłowego stawiennictwa. Możesz również wnioskować o zwrot utraconego zarobku. Na złożenie stosownego wniosku masz 3 dni od daty posiedzenia.
Sąd zwykle o tym informuje po przeprowadzeniu przesłuchania.


